Perygrynacja do Czestochowy. Cześć

Dziś odbyła się wesoła podróż do SANKTUARIUM MARYJNEGO W CZESTOCHOWIE! Zaczeło się fajnie. Ładny różowy autokar i mnej fajny bus. Chcieliśmy,  żeby busem jechała 3c (w końcu muszą się przyzwyczaić, jak chcą z nami jechać do Pragi co nie?). Ja tylko zdążyłem powiedzieć, że w autokarze bedzie ciekawie…

No to co? komu w drogę, temu czas . Oczywiście najpierw modlitwa, potem ‘śmieszności’ ksiedza Jałako i jedziemy. Godzinke od Krakowa spełniły się moje słowa… Z Nieba spadła nam… opona. Nasz wspaniały kierowca ominął ją zwinnym zygzaczkiem, lekko tylko najeżdżając na nią, trochę nami podrzuciło, już myślimy, że all ok, a tu… Ładują się w nas 2 auta… Nam nic się nie stało, ale kierowcy tamtych trochę gorzej oO Jeden miał coś z kręgosłupem, a 2-gi coś z twarzą. Ale ja nie o tym.

Po jakimś czasie pojawiła się. TELEWIZJA POLSKA~! Oczywiście padały teksty w stylu:

-”Ja chce do repotrażu”

-”nie to ze mną bedzie wywiad!”

itp. Oczywiście podstawą wywiadu miały być słowa,  że nas Bóg uratował. Piotr A. się oburzył i zaczął mówić, że to oczywiste i że to jest ZNAK! Kiedy nasz zacny kolega się obróci były małe śmichy, chichy i padły dwa teksty prawie jednocześnie: “No ja nawet widziałem Boga – to on rzucał oponą”, oraz “Tak, to ZNAK! Bóg nie chce nas widzieć w Częstochowie”.   Link: http://www.tvn24.pl/2111165%2c28385%2c0%2c1%2c1%2cwideo.html

Ładny autokar, prawda?

2h czekania w autobusie w sumie śmieszne były… skakaliśmy po słynnej oponie, patrzyliśmy na korek jaki zrobiliśmy i se gadaliśmy.

Po 2 h przybył autokar zastępczy i po 15 byliśmy na miejscu. Ustawkę wygrała Warszawa, bo jak wiadomo klasa A nic nie potrafi zrobić jak trzeba,

a my wtedy staliśmy w okolicach a4. Wg planu mieliśmy iść na spotkanie z młodzieżą pijarską z innych szkół, ale oczywiście -> msza ważniejsza, byliśmy może 5 min na jakimś głupim konkursie wiedzy i podczas jakieś przerwy na zabawę Piotr Ż. wszystkich rozbawił (jak Ciaćma da to zapodam linka również). Poszliśmy na msze… msza jak msza – nic specjalnego. Potem powrót całkiem nudny, połowa osób spała. I na zakończenie morał:
“Nie pchaj się tam, gdzie Cię nie chcą”

Bonusik: http://www.radiojasnagora.pl/mp3/20080312uczniowie.mp3

A tu popis dumy szkół pijarskich na spotkaniu w jakieś salce z glupimi pytaniami:

~ - autor: gibonu w dniu marzec 12, 2008.

Odpowiedzi: 3 to “Perygrynacja do Czestochowy. Cześć”

  1. PŻ dumą krakowskich szkół pobożnych.

  2. oj gajbon wykrakałeś nieszczęście! ja to bym ich zresyscutowała jak nic! czarno na białym! ojoj…
    Pokój!

  3. Nie są godni zaszczytu resuscytacji ;D
    To za karę, bezbożnicy!

Dodaj komentarz